25.10.2015, godz.: 2:10

Wyniki: 24.10.2015

dodane przez: Maciek kategoria: Zawodnicy

Ten weekend raczej na pewno fanom MMA znad Wisły nie będzie się kojarzył zbyt dobrze. Zwłaszcza tym fanom, które wierzy w retorykę KSW mówiącą, że nasi zawodnicy są liczącą się siłą na świecie. Niestety, słowa te bardzo często są weryfikowane negatywnie i jak się okazuje, tak było również i tym razem.

Zacznijmy jednak od pozytywnego akcentu tego wieczoru.

Krzysztof Jotko wygrał swoją trzecią walkę w oktagonie UFC. Na gali w Dublinie pokonał przez niejednogłośną decyzję Scotta Askhama. Nie dało się jednak nie zauważyć, że sędziowanie było bardzo gospodarskie względem Anglika i większość ekspertów jest zgodna, że Jotko zasłużył na decyzję jednogłośną. Dzięki temu zwycięstwu Krzysiek nie musi obawiać się o swój kontrakt w obliczu masowych zwolnień o których pisaliśmy wcześniej.

Trzech naszych reprezentantów walczyło na gali ACB 24 w Moskwie. Tutaj niestety nie mamy już powodów do radości, gdyż wszyscy zgodnie swoje pojedynki przegrali.

Michał Andryszak przegrał już w 25 sekundzie pierwszej rundy kiedy po ciosie Salimgireya Rasulova padł na matę gdzie został jeszcze dobity kilkoma ciosami młotkowymi. Jest to już trzecia porażka tego zawodnika, znanego między innymi z występów na KSW,  przez KO w tak krótkim czasie, i o ile nie przekreśla to całkowicie jego kariery to znacznie ogranicza jego perspektywy rozwojowe.

Adrian Zieliński z kolei jechał do Moskwy mając za sobą passę 7 zwycięstw na małych, lokalnych galach. Niestety Andrey Koshkin okazał się być dla niego zbyt wielkim wyzwaniem i został przez niego pewnie wypunktowany na dystansie 3 rund, ani razu nie zagrażając swojemu oponentowi. Wyjazdy zagraniczne wybitnie nie służą temu zawodnikowi jako, że 3 ze swoich 4 porażek odniósł właśnie zagranicą.

Marcin Lasota uznawany jest za numer jeden polskiej kategorii muszej. Niestety Isaaki Pimentel to za wysokie progi. Obaj zawodnicy znani są przede wszystkim ze swoich parterowych umiejętności, więc wszyscy spodziewali się walki na chwyty. Brazylijczyk postanowił jednak rozwiązać ten pojedynek inaczej i od pierwszych sekund zaczął wywierać na Polaku presję w stójce. Po niespełna 90 sekundach walki Lasota otrzymał kopnięcie na wątrobę po którym stracił ochotę do dalszej walki i położył się na matę, a sędzia bez zbędnych ciosów w parterze zdecydował się na przerwanie pojedynku.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. więcej informacji

Aby zapewnić Tobie najwyższy poziom realizacji usługi, opcje ciasteczek na tej stronie są ustawione na "zezwalaj na pliki cookies". Kontynuując przeglądanie strony bez zmiany ustawień lub klikając przycisk "Akceptuję" zgadzasz się na ich wykorzystanie.

Zamknij