13.12.2015, godz.: 7:42

Zaskakująca gala UFC 194!

dodane przez: Maciek kategoria: UFC, Wyniki

Poniżej znajdziecie krótkie podsumowanie gali UFC 194.

Najważniejsze z perspektywy kibica były 2 starcia mistrzowskie w wadze piórkowej oraz w wadze średniej.

W przedostatnim pojedynku na karcie zmierzyli się mistrz Chris Weidman oraz pretendent Luke Rockhold. Wszyscy spodziewali się ciężkiej, zapaśniczej przeprawy dla obu zawodników, więc wielu ekspertów twierdziło, że pojedynek nie będzie należał do zbyt ekscytujących, jako że najprawdopodobniej będą oni przez większość walki spychać się pod siatkę. Weidman po kilku klinczach zrozumiał jednak, że pretendent jest od niego silniejszy fizycznie przez co doszedł do wniosku, że będzie musiał pojedynek rozwiązać inaczej. Podjął walkę w stójce, gdzie popełnił szkolny błąd. Próbował wyprowadzić obrotówkę, którą wcześniej Rockholde’a znokautował Vitor Belfort. Niestety, Weidman to nie szybki Brazylijczyk i Luke bez problemów wychwycił kopnięcie i zdobył dosiad w którym do końca rundy obijał mistrza. Na dobrą sprawę pojedynek mógł się skończyć już teraz, ale sędzia pozwolił mistrzowi dotrwać do 2 rundy do której zresztą wyszedł już całkowicie pokiereszowany i bez woli walki. Szybko ponownie oddał dosiad i po kilkunastu ciosach sędzia zdecydował się tym razem przerwać pojedynek. Tym samym pas mistrza świata UFC w wadze średniej po raz kolejny zmienił właściciela.

Głównym daniem na karcie gali było starcie Jose Aldo z Conorem McGregorem, które miało się odbyć już prawie pół roku temu, ale zostało przesunięte ze względu na kontuzję żeber mistrza. Żadna z walk w historii UFC nie była do tej pory tak mocno promowana, w związku z czym wielu kibiców miała jej już zwyczajnie dość zanim obaj zawodnicy weszli do klatki. Samo rozstrzygnięcie zresztą pozostawiło wiele do życzenia, gdyż widocznie spięty Jose Aldo dał się znokautować w 13 sekund, po totalnie amatorskiej postawie kiedy próbował skrócić dystans bez trzymanej gardy. Widać było na nim skutki traktowania go jako piąte koło u wozu przez władze UFC, które zresztą już zapowiedziały że rewanżu szybko nie będzie mimo, że pozostałym mistrzom dawały go od razu. Po raz kolejny niestety można zatem powiedzieć, że marketing wygrywa ze sportem, nie ujmując oczywiście nic z klasy sportowej Irlandczyka, który jednak mógł liczyć na wsparcie którego do tej pory nie miał żaden inny zawodnik.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. więcej informacji

Aby zapewnić Tobie najwyższy poziom realizacji usługi, opcje ciasteczek na tej stronie są ustawione na "zezwalaj na pliki cookies". Kontynuując przeglądanie strony bez zmiany ustawień lub klikając przycisk "Akceptuję" zgadzasz się na ich wykorzystanie.

Zamknij