15.11.2015, godz.: 4:23

Ronda Rousey pokonana!

dodane przez: Maciek kategoria: UFC, Wyniki

Tego nikt się nie spodziewał. Najbardziej obecnie dominujący mistrz UFC został dosłownie ośmieszony w klatce. Jak wiecie już z tytułu chodzi tutaj o Rondę Rousey (12-1), która w upokarzającym stylu przegrała na gali UFC 193 z niedocenianą Holly Holm (10-0).

Pierwszym wnioskiem, który nasuwa się po obejrzeniu walki jest fakt, że Ronda padła ofiarą swojej własnej ambicji. Uwierzyła, że jest najbardziej wszechstronną zawodniczką na świecie, opowiadając nawet, że w przyszłości zdobędzie pasy mistrzowskie w boksie. Analitycy wielokrotnie podkreślali, że jej stójkę można delikatnie ujmując nazwać co najwyżej drewnianą, ale nie przeszkodziło to w napędzaniu machiny marketingowej.

Ronda zdecydowała się na podjęcie walki w stójce, zamiast w swoim stylu sprowadzić walkę na ziemię i zakończyć ją firmową balachą. Holly Holm bez problemu wyprzedzała sygnalizowane ataki Rondy, która przez swoją dziurawą gardę zbierała kolejne ciosy. Kiedy w końcu zdecydowała się sięgnąć po swoją dźwignię była już na tyle wyczerpana, że pretendentka bez problemu rozerwała jej chwyt i wróciła do bezpiecznej pozycji. Zakończenie przyszło w drugiej rundzie kiedy po serii ciosów Holly Holm wyprowadziła „na odejście” kopnięcie okrężne, które powaliło mistrzynię. W parterze zainkasowała jeszcze kilka, zupełnie zbytecznych, ciosów i sędzia zdecydował się przerwać pojedynek. Mamy zatem nową królową, która zapewne zostanie szybko zmuszona do rewanżu z Rousey, gdyż ta jest wielką gwiazdą i Dana White z pewnością nie przepuści okazji do zmonetyzowania.

 

Warto wspomnieć o rzeczy dla nas najważniejszej, która jednak na świecie została nieco zagłuszona przez opisany powyżej, sensacyjny nokaut. Joanna Jędrzejczyk (11-0) pokonała po 5 rundach jednogłośną decyzją Valerie Letourneau (8-4). Znacznie silniejsza Kanadyjka w pierwszej rundzie sprowadziła Joasię do parteru, udało jej się jednak uciec i reszta pojedynku toczyła się w stójce, gdzie była znacznie szybsza, dzięki czemu co i raz udawało się jej lokować silne ciosy na twarzy pretendentki. Po 5 rundach sędziowie nie mieli żadnych wątpliwości i pas pozostał w rękach dotychczasowej mistrzyni a my czekamy na rewanżowe starcie z Claduią Cadelhą (13-1) która swój jedyny pojedynek przegrała z Jędrzejczyk właśnie po, w opinii wielu, kontrowersyjnej decyzji. Czas zatem na ostateczne wyjaśnienie kto jest najlepszą zawodniczką kategorii słomkowej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. więcej informacji

Aby zapewnić Tobie najwyższy poziom realizacji usługi, opcje ciasteczek na tej stronie są ustawione na "zezwalaj na pliki cookies". Kontynuując przeglądanie strony bez zmiany ustawień lub klikając przycisk "Akceptuję" zgadzasz się na ich wykorzystanie.

Zamknij