02.11.2015, godz.: 1:17

Podsumowanie gali KSW 32

dodane przez: Maciek kategoria: KSW

Poniżej znajdziecie podsumowanie gali KSW 32, która odbyła się 31 października na hali Wembley w Londynie.

Leszek Krakowski vs. Andre Winner

Debiutujący w klatce KSW Leszek Krakowski ponad widowiskowość postawił skuteczność i systematyczność. Polak nie chciał wdawać się w wymiany ciosów z Anglikiem i kiedy tylko była możliwość, przyklejał się do niego w klinczu i przyciskał do siatki. Winner natomiast robił niewiele by odwrócić losy walki i po nudnym boju sędziowie jednomyślnie wskazali na zwycięstwo Polaka.

 

Brett Cooper vs. Maiquel Flacao

Obaj walczyli już na KSW z Mamedem Khalidovem i obaj ponieśli porażkę. Cooper dotrwał do końca walki i kibice raczej jego widzieli w roli faworyta. Walka zakończyła się w niecałą minutę po ciosach Flacao. Kiedy Cooper padł na deski, Maiquel zadał cios który całkowicie odebrał świadomość Amerykaninowi co sprowokowało sędziego do przerwania pojedynku.

 

Oli Thompson vs. Michał Włodarek

Jeden z największych zawodów gali. Silniejszy fizycznie Oli Thompson przyciskał Polaka do siatki i przez większość czasu walka odbywała się na płaszczyźnie zapaśniczej. Walka była wyrównana i ostateczne rozstrzygnięcie miała przynieść runda trzecia, niestety po obaleniu Anglika starał się on podnieść i w momencie kiedy posiadał on 3 punkty podparcia Polak wyprowadził 2 kolana, w tym jedno już po interwencji sędziego. Drugie kolano spowodowało spore rozcięcie na łuku brwiowym Anglika i zdecydował się on nie kontynuować pojedynku. Sędziowie nie mieli innego wyboru jak orzec jego zwycięstwo przez dyskwalifikację, tym samym Włodarek po raz pierwszy musiał zaznać goryczy porażki.

 

Rafał Moks vs. Jim Wallhead

Przez wielu ekspertów Rafał Moks uważany jest za jednopłaszczyznowego zawodnika, który dodatkowo nie ma warunków fizycznych na tę kategorię wagową. Wynik tej walki zdaje się to potwierdzać. Pierwsza runda upłynęła na wzajemnym badaniu się. Rafał kilka razy próbował wkręcić się po skrętówkę, ale Anglik sprytnie mu uciekał. W drugiej rundzie, kiedy już wiedział że w tej płaszczyźnie Polak mu już raczej nie zagrozi, odważniej ruszył do ataku i po kilku ciosach Moks wylądował na deskach. Jakikolwiek ground&pound w parterze był już właściwie zbędny, więc po 2 kolejnych ciosach sędzia przerwał walkę.

 

Mateusz Gamrot vs. Marif Piraev

Kreowany na kolejną gwiazdę KSW Mateusz Gamrot i tym razem nie zawiódł i po sprowadzeniu przeciwnika na ziemię zasypał go gradem ciosów. Trzeba powiedzieć, że był to wyjątkowo pechowy wyjazd dla Marifa. Nie dość, że nie udało mu się zrobić wagi, co przypłacił odebraniem 30% gaży, to poniósł pierwszą porażkę w karierze oraz najprawdopodobniej złamał nogę.

 

Goran Reljić vs. Tomasz Narkun

Ci dwaj zawodnicy spotkali się już wcześniej w mistrzowskim boju, kiedy to górą przez decyzję był Chorwat. Tym razem jednak Tomkowi udało się znokautować przeciwnika – warto wspomnieć, że po raz pierwszy w karierze. Dzięki temu zwycięstwu międzynarodowy pas mistrza KSW w wadze półciężkiej wrócił do Polski.

 

Marcin Różalski vs. James McSweeney

To miało być starcie dwóch kickbokserów. McSweeney sprowadził jednak Polaka do parteru i tam poddał go naprawdę lekko dopiętym mata leo. Dziwi łatwe poddanie Marcina Różalskiego, możliwe że już zresztą nie wystąpi na KSW.

 

Borys Mańkowski vs. Jesse Taylor

Niewiele brakowało by i ten bój zakończył się przegraną Polaka przez dyskwalifikację. Analogiczna sytuacja jak przy walce Michała Włodarka, w momencie kiedy Jesse miał 3 punkty podparcie Polak wyprowadził kolano. Trzeba przyznać, że nieco oszołomiło to Amerykanina, ale jednak zdecydował się na kontynuowanie pojedynku. Wygląda na to jednak, że bardzo odczuł ten cios i zaraz po wznowieniu walki wpakował się w gilotynę, która zakończyła pojedynek.

 

Mariusz Pudzianowski vs. Peter Graham

Walka ta miała być preludium to jego pojedynku z Karolem Bedorfem, miała też pokazać w jakim miejscu się aktualnie znajduje w rozwoju jako zawodnika MMA. I niestety pokazała – Mariuszowi naprawdę wiele brakuje do wartościowego zawodnika. Pierwszą rundę tradycyjnie przeleżał na przeciwniku i dopiero pod koniec sędzia zdecydował się podnieść walkę do stójki, mimo że w parterze obaj zawodnicy byli pasywni. Polak już zresztą sam się położył ze zmęczenia po wznowieniu pojedynku a potem otrzymał jeszcze cios od Australijczyka. Druga runda nie przyniosła odwrócenia sytuacji. Skrajnie zmęczony Pudzianowski po prostu położył się na macie i przez jakiś czas Peter Graham bezkarnie go obijał. Pudzianowski widocznie czekał na przerwanie pojedynku i nie mogąc się na nie doczekać, sam odklepał. Warto wspomnieć, że zrobił to po raz drugi w karierze – wcześniej w walce z Timem Silvą. Klepanie po ciosach nie zdarza się zbyt często i tym posunięciem Mariusz niestety nie zdobędzie zbyt wiele szacunku w środowisku MMA.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. więcej informacji

Aby zapewnić Tobie najwyższy poziom realizacji usługi, opcje ciasteczek na tej stronie są ustawione na "zezwalaj na pliki cookies". Kontynuując przeglądanie strony bez zmiany ustawień lub klikając przycisk "Akceptuję" zgadzasz się na ich wykorzystanie.

Zamknij